Mężczyna, 31 lat:
Jak poprawić kontakt z partnerem w tej sytuacji?
Mam problem z bezsensem życia i motywacja do niego od około 3 lat. W tym roku kończę 31 lat, mieszkam z rodzicami, nie mam własnej rodziny, dziewczyny też nie mam. Nie wyprowadzę się z domu, bo mnie na to nie stać. Mam stałą pracę, ale słabo płatną. Parę lat temu skończyłem 5-letnie studia, które mi nic nie dały – zmarnowany czas – często męczy mnie ta myśl o tych studiach, które mi nic nie dały w życiu. Mam poczucie bezsensu życia, zero motywacji… spożywam alkohol tylko w piątek i sobotę, żeby zabić to uczucie bezsensu. Jak to leczyć? Czasami sobie myślę, że chciałbym już być na emeryturze i mieć życie za sobą… Jestem znudzony życiem i to maksymalnie.
Tomasz Kościelny:
To, co Pan opisuje, brzmi jak długotrwałe przygnębienie, a może nawet depresja. Brak motywacji, poczucie bezsensu, zmęczenie życiem – to wszystko są sygnały, których nie można ignorować. Warto się temu przyjrzeć i poszukać realnej pomocy.
Najpierw można zastanowić się, co może Pan zmienić – lepsza praca, nowe umiejętności. To może dać nowe otwarcie. Dodatkowo wspierający jest ruch. Nawet 30 minut spaceru dziennie może zrobić różnicę.
Można też spróbować znaleźć rzeczy, które Pana cieszą i dzięki którym będzie Pan miał więcej pozytywnych momentów w ciągu dnia.
Jeśli myśli o emeryturze i końcu życia zaczynają być intensywne, to warto skonsultować się z profesjonalnym psychoterapeutą, który pomoże Panu znaleźć przyczyny obecnego stanu i razem z Panem je przepracuje.
Porada ukazała się w Portalu ABC Zdrowie
Inne moje odpowiedzi na pytania znajdują się pod adresem https://ranking.abczdrowie.pl/d/tomasz-koscielny-psycholog-warszawa-79969