Nie potrafię cieszyć się życiem po wyprowadzce z kraju na studia

Kobieta, 20 lat:
Nie potrafię cieszyć się życiem po wyprowadzce z kraju na studia
W ubiegłym roku podjęłam decyzję o wyprowadzce na studia do innego kraju. W lipcu wyjechałam z Polski i zaczęłam życie za granicą. Początkowo oczywiście doskwierała mi tęsknota, ale miałam więcej ciekawości świata niż teraz. Od listopada nie potrafię cieszyć się rzeczami, które kiedyś sprawiały mi przyjemność, nie widzę sensu studiów, które podjęłam, uważam, że nie poradzę sobie w życiu, że nie jestem przystosowana do normalnej pracy. Rzuciłam swoją pracę na pół etatu, której potrzebuję, żeby się utrzymywać, bo nie byłam w stanie znieść jej ciężaru psychicznego, tego, że była nieprzewidywalna i mimo, że dawałam z siebie dużo, wciąż wymagano więcej. Obawiam się, że już nigdy nie będę tak szczęśliwa, jak jako nastolatka, nie znajdę pracy, którą polubię. Dodatkowo stoi przede mną wizja jeszcze ponad 2 lat w obcym kraju z presją tego, że muszę podjąć kolejną pracę. A mam wrażenie, że nie umiem się dostosować do pracy, w której po wykonaniu swoich obowiązków muszę udawać, że coś robię żeby szef nie miał pretensji – a tak niestety wygląda większość studenckich prac. Nie wiem, gdzie szukać pomocy. Na psychologa prywatnie nie stać ani mnie, ani mojej rodziny. Kolejki, aby skorzystać z darmowej pomocy psychologicznej, są tu kilometrowe i prędzej skończę te studia niż dostanę się do lekarza. Miewam złe myśli, że kiedyś w końcu sobie nie poradzę i zrobię sobie krzywdę.

 

Tomasz Kościelny:

Wyjazd do obcego kraju, rozpoczęcie studiów to bardzo poważne zmiany w życiu, które wywołują duży stres. Dodatkowo brak w najbliższym otoczeniu bliskich osób nie ułatwia adaptacji i uniemożliwia wsparcie w trudnym momencie, gdzie wszystko jest nowe. Ponadto rozpoczęła Pani pracę, co również było dodatkowym nowym wyzwaniem. To wymaga od zaangażowania, adaptacji, dopasowania się do obowiązujących w pracy reguł. A w Pani otoczeniu ludzie, których Pani nie zna. To ogromne wyzwania, które dla Pani są zbyt dużym obciążeniem. Stąd pojawia się rezygnacja z pracy, brak wiary w dobrą przyszłość, zniechęcenie życiem codziennym. Potrzebuje Pani wsparcia, by móc wszystko to, co Pani przeżywa, czego doświadcza w tych nowych sytuacjach, móc wyrażać w bezpiecznych i wspierających warunkach. Jeżeli nie stać Panią na prywatne wizyty w kraju, w którym Pani jest, może Pani skorzystać z opcji rozmów Skype w Polsce. Badania pokazują, że taka pomoc jest równie skuteczna, jak prowadzona w gabinecie. To inwestycja w siebie, której Pani obecnie bardzo potrzebuje. Dłuższe przebywanie w takiej sytuacji może doprowadzić Panią do depresji. Warto o siebie zadbać.

Porada ukazała się w Portalu ABC Zdrowie

Inne moje odpowiedzi na pytania znajdują się pod adresem https://ranking.abczdrowie.pl/d/tomasz-koscielny-psycholog-warszawa-79969